Making Magic Happen

Wiem, wiem płaszczyk znacie już bardzo dobrze, pokazywałam go wiele razy np tu i tu ale co ja poradzę na to, że jest niezniszczalny 😉 i taki cieplutki, zdecydowanie mój faworyt jeśli chodzi o mrozy. A tak długo zastanawiałam się nad jego kupnem… Pamiętam, że nadszedł dzień zakupów… Dzień zakupów był super dniem, przeważnie raz w miesiącu wraz z mężem (w tedy narzeczonym) jeździliśmy do Krakowa a dokładniej do Galerii Krakowskiej, w tym dniu miałam na ten cel przeznaczonych jakieś 400 zł i trafiłam właśnie na ten płaszcz… Ależ byłam zła, kosztował coś ponad 300 zł. Wracałam do butiku chyba ze cztery razy, kupić – nie kupić 😀 Dobrze, że było to za panieńskich czasów… Teraz pewnie wolałabym kupić coś maluszkom 😉 chyba jak każda mama 😛

A Wy posiadacie takie perełki, do których wracacie przez kilka lat?

2 3 46 10 8 759

płaszczyk – Zara

bluzka – SheIn

spodnie  – SheIn

buty – DeeZee

4 thoughts on “Making Magic Happen

  1. Juszowa says:

    Cudownie wyglądasz, chociaż płaszczyk nie jest w ogóle w moim stylu. Za to podoba mi się to, co masz pod nim [jakkolwiek dziwnie to brzmi], uwielbiam minimalizm i proste kolory, no i te kozaki – ekstra 🙂

  2. Anonim says:

    Ewciu masz przepiękne włosy! mogłabym wiedzieć u jakiego fryzjera robiłaś? akurat mieszkam w pobliżu;) śliczna stylizacja, jak wszystkie zresztą, po prostu masz styl i we wszystkim wygladasz cudownie:)

    • Kochana z włosami nie robiłam nic od dłuższego czasu (cieniowałam je raz) ale jeśli chodzi o kolor farbowałam w grudniu 2014 tzn rozjaśniałam trochę. Teraz mam dosyć spore odrosty i w sumie wygląda jak ombre 🙂 A korzystałam z usług w salonie fryzjerskim „Agata” w Rabce.
      Dziękuję za miłe słowa :*

  3. SO says:

    Super! ten płaszczyk to jest nr 2 na mojej liście nr 1 była biała koszula :):)
    całuski pozdrawiam 🙂

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.