Puck – Hel – Władysławowo

Dziś mam dla Was post z dużą ilością zdjęć! 🙂 Pokażę Wam trzy plaże które zwiedziliśmy w drugiej części wakacji. Gdybym miała wybrać tę najładniejszą postawiłabym na helską ale równie pięknie było we Władysławowie!

Zacznijmy jednak od Pucka, który niestety plaże ma najsłabsze żeby nie powiedzieć najbrzydsze z tych trzech i chyba w ogóle jak później czytałam (po powrocie do domu) okazało się, że na polskim wybrzeżu są nisko oceniane. Małe – około 100 metrowe więc w taki dzień jak sobota czy niedziela jest bardzo ciasno. Piasek również nie zalicza się do tych najpiękniejszych. Ale za to w tygodniu lub o zachodzie słońca były pustki, cała plaża tylko dla nas 🙂 Poza tym dla małych dzieci jest fajnie. Woda przy brzegu a nawet dużo dalej jest płytka i ciepła! W pochmurne ranki spokojnie można pływać i korzystać z morza lub spacerować po molo <3 Zdziwiły mnie natomiast ceny za lody, gofry czy rybkę. W Pucku, było sporo drożej niż w Helu czy Władysławowie. Krótko mówiąc miasto Puck ma wady i zalety dla wymagających plażowiczów może okazać się nieodpowiednie ale dla nas było super! Nie dość, że to tam znaleźliśmy najpiękniejszy apartamencik w rozsądnej cenie to ze spokojem mogliśmy korzystać z ciepłej i bezpiecznej wody do której mieliśmy zaledwie kilka kroków 🙂

Hel! Hel jest piękny! Klimat tego miejsca jest nie do opisania. Sama podróż pociągiem zachwyca od samego początku, jak dobrze wiecie zarówno z jednej i z drugiej strony rozlegają się widoki na morze! Coś niesamowitego! My naszą przygodę w Helu zaczęliśmy od zwiedzenia portu, później wybraliśmy się na cypel, piękna leśna droga z licznymi chatami rybackimi, restauracjami i sklepikami umilała nam spacer. Po drodze natknęliśmy się również na pozostałości wojskowych schronów i nieczynne baterie dział obronnych z czasów II wojny światowej czy zimnej wojny, które dzieciaki z chęcią oglądały. Po około 40 minutach znaleźliśmy się na przepięknej szerokiej plaży! Pogoda dopisała nam idealnie, z początku chłodniej, świetnie na długi spacer a później upał, który umożliwił nam korzystanie z pięknego otwartego morza! Mieliśmy na plaży spędzić godzinkę lub dwie ale zostaliśmy do wieczora! Było fantastycznie! I ludzi sporo mniej niż np we Władysławowie… Powrót przybrzeżną promenadą był równie przyjemny i chyba nieco krótszy niż droga na cypel.

Do Władysławowa wybraliśmy się zbyt wcześnie, albo i nie! Zależy jak na to patrzeć…  Słoneczko w ten dzień pojawiło się dopiero około 12:00 przez co o 9:00 rano było jeszcze chłodno i kąpać się nie dało. Mocny wiatr nie pozwalał również na miłe wylegiwanie się na plaży stąd nasz krótki pobyt w tym miejscu ale za to ile ludzi. Jak pisałam wcześniej około godziny 9:00 tłum ludzi przepychał się by dojść na plażę a to co tam zobaczyliśmy – wielkie wooow. Mnóstwo parawanów i nikłe szanse na to aby choć jeden ręcznik rozłożyć przy morzu… Nam się udało ale chyba tylko dlatego, że była to właśnie godzina 9:00! Wychodząc po około dwóch godzinach człowiek ledwo przemknął między parawanami… A to było pochmurne przedpołudnie, nie chcę wiedzieć co byłoby gdyby od rana świeciło słońce 😛 Mimo tego tłoku plaża wydaję się być bardzo ładna, szeroka i długa ale o spacer po niej bardzo ciężko przynajmniej o tej porze roku… 😉

Comments: 6

  1. SO says:

    Super jestem zakochana kocham nasze Polskie Morze i juz nie moge sie doczekac przyszlego roku bo wybieramy sie wlasnie na Hel. Pierwsze zdjecie extra poprostu jak z okladki tych takich dawnych gazet czy filmow no bomba masz TALENT!!!!

    P.S. Powiedz mi cos wiecej jak dotraliscie na Hel piszesz pociagiem ale skad dokad czy nie lepiej samochodem bo słyszalam ze mega korki, no i co miałas na mysli „powrot przybrzeżną promenadą” na piechote? Pozostałości po wojnie przyznam szczerze sa drugim powodem ktory nas ciagnie na Hel lubimy te klimaty a piszesz ze warto wiec swietnie. A powiedz mi jeszcze czy to prawda ze woda na Helu jest czystsza niz w innych naszych nadmorskich miastach?

    • Dziękuję kochana 🙂 My wyruszyliśmy z Pucka pociągiem bezpośrednio na Hel, dojazd trwał godzinę, dlaczego nie samochodem, właśnie z tego powodu o którym piszesz… Przeczytałam że taka trasa może potrwać nawet cztery godziny! Szkoda dnia 🙂 Mieliśmy pomysł aby wrócić jakiś odcinek rowerem jednak byliśmy zbyt długo na plaży i nie zdążyliśmy już skorzystać z tej opcji 🙂 Z cyplu można wrócić tą samą drogą przez las lub długą promenadą ciągnącą się wzdłuż morza. Woda jest czysta, jest piękna <3

      • SO says:

        Dziękuję Ci za odpowiedź a powiedz mi coś więcej o tej promenadzie i ile czasu zajmuje taki spacer powrotny, skąd dokąd dokładnie prowadzi ? Nie wiedziałam o niej wstyd

        • Promenada zaczyna się właśnie na cyplu a kończy przy porcie, dokładnie nie wiem ile szliśmy z powrotem ale z pewnością dużo szybciej ponieważ nie zbaczaliśmy tak jak to było w przypadku wyprawy na cypel (oglądaliśmy bunkry itp.) Myślę, że cała powrotna droga spacerem trwała około 20 min ale tak jak mówię dokładnie nie wiem…

  2. sss says:

    moje ukochane okolice, zwłaszcza Hel 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.