Moje Słoneczko świeci zawsze, nawet dwa <3

Po dwóch tygodniach wyszło Słońce! Niemożliwe jaką radość wywołało u ludzi… Taki mały szczegół takim wielkim się staje gdy przez chwilę go zabraknie… Tak jest chyba ze wszystkim… Zauważyłam, że rzadko doceniamy to co mamy… chodzi mi tutaj o naszą niby nudną codzienność… Narzekaniom nie ma końca… (stary samochód, stresująca praca, teściowa, politycy, wygląd, kredyt, kraj, zdrowie, sąsiedzi i można by tak bez końca…)

Jednak gdyby tak…

Może dziś spójrzmy na to inaczej… Może zamiast na usłyszane od koleżanki co słychać… zostawmy dla siebie naszą ciężką noc i z uśmiechem dajmy Jej powód do małej radości… Kochana, świetnie, udało mi się w końcu spokojnie wypić poranną kawę, ej ale słuchaj jak Ty pięknie dziś wyglądasz  🙂

I zastanówmy się czy znamy kogoś z kogo moglibyśmy wziąć przykład i nie marudzić tyle 😉                                                                        (ja mam to szczęście, taką osobą jest mój brat)

Ps. Wyżej takie poranne krótkie przemyślenia nie w moim stylu 😀 niżej zdjęcia, zdjęcia i raz jeszcze zdjęcia, które zawsze muszą być!

Tym razem również miały być tylko zdjęcia… Ale rano budząc się z miną Smerfa Marudy pomyślałam „Znów tak ponuro…” Przemyślałam to co chciałam powiedzieć na głos i usiadłam szybko przed komputer żeby zdążyć przed pobudką moich małych Słoneczek, które świecą mi na co dzień 🙂

1 5 8 7 106 2a

fot. Bartłomiej Chorąży

NADIA:

czapka, sukienka, buty – Zara

sweterek, rajstopy – H&M

NATAN:

Czapka – Sinsay (moja:))

marynarka – no name

bluzka – HM

spodnie – Reserved

buty – Zara

Comments: 3

  1. SO says:

    Przekochane sa te Twoje sloneczka 🙂 tak jak moje dziewczyny naprawde to co napisalas na gorze dalo mi do myslenia i masz racje od dzis zminiam sposob myslenia a przynajmniej sie postaram bo chwile uciekaja a czlowiek mysli o glupotach a zycie mimo wszystko jest piekne 🙂 dziekuje za te slowa 🙂 buziaki :*

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.