La Spezia – stylizacja 1

1a

W pierwszym wpisie chciałam opowiedzieć Wam troszkę o tym gdzie byliśmy, gdzie mieszkaliśmy, o podróży i jak zniosły ją dzieci bo to chyba Was najbardziej interesowało 😉 Zacznijmy od początku, pierwsze plany miały nas zabrać nad Polskie Morze jednak podczas rodzinnego grilla padł pomysł żeby pojechać do moich rodziców do Monachium a stamtąd wyruszyć na kilka dni do Włoch! Ok, super! Pewna pogoda, piękne morze no i te widoki! Przez około 2 tygodnie szukałam jakiegoś pokoju jednak wszystko wydawało mi się za drogie lub źle umiejscowione. Do końca też nie wiedzieliśmy gdzie wylądujemy. Mieliśmy do wyboru Bibione, Gardę lub La Spezie. Do Monachium wyruszyliśmy w czwartek około 14:00 a dotarliśmy około 23:00 ta trasa była bardzo udana, zrobiliśmy tylko dwa przystanki. Specjalnie przed wyjazdem nie usypiałam Nadii mając nadzieję że dłużej pośpi w samochodzie. I owszem zaraz po wyruszeniu zasnęła i spała razem z Natanem tylko przez półtorej godziny a potem do 22:00 w świetnych humorach przejechali te 800 kilometrów 🙂 Byłam w szoku a to dlatego że nasza Nadia nie lubi podróżować, szybko się nudzi i już po 10 minutach nie skrywa że ma dosyć jazdy. Tym razem było inaczej, uff 🙂 W Monachium jak to w Monachium, będąc tam już 6 razy nie liczyłam na to że mnie czymś zaskoczy ale miło było sobie przypomnieć ulubione miejsca albo wrócić do Zoo, w którym byłam będąc dzieckiem 🙂 Do Włoch z Niemiec wyjechaliśmy w nocy z niedzieli na poniedziałek, padło na La Spezie i Cinque Terre <3 kolejne 700 km przed nami… Droga również minęła bardzo spokojnie. Dotarliśmy na miejsce przed południem i tu zaczęły się schody. Wszystkie hotele były już zajęte, zaczęliśmy szukać poza miastem, jednak również nie było możliwości zakwaterowania się. Szukaliśmy i na nogach i samochodem, jakoś tak w tej La Spezii hotele są bardzo sprytnie zamaskowane, nie rzucają się w oczy, nie ma żadnych tablic ani banerów typu „wolne pokoje” także w tym przypadku spontan z dziećmi to zły pomysł! Przynajmniej tam! Szukając miejsca do spania poznaliśmy La Spezie jak własną kieszeń 😉 Zwiedziliśmy prawdopodobnie jej każdy zakamarek 😉 W końcu około 20:00 spacerując po deptaku czyli głównej ulicy trafiliśmy na trzygwiazdkowy hotel oferujący śniadania, parking, klimatyzację i wiele innych atrakcji! Radość na maksa tym bardziej że cena była jedną z najniższych, które usłyszeliśmy tego dnia 🙂 Poza tym miejsce w którym się znajdował było dla nas najwygodniejszym, w samym centrum miasta, blisko portu i stacji z której odjeżdżały pociągi, wszędzie mogliśmy dotrzeć spacerkiem w góra pięć minut 🙂

Następne dwa dni spędziliśmy w Cinque Terre, z La Spezii najlepiej dostać się tam pociągiem, który kursuje co kilkanaście minut i zatrzymuje się w każdym miasteczku. My kupiliśmy sobie bilet Cinque Terre Card na dwa dni, który umożliwia poruszanie się tymi pociągami i jednocześnie jest wejściówką do tegoż Parku Narodowego, koszt takiego biletu za dwie osoby na dwa dni to 58 € dzieciaki do czwartego roku życia za darmo 🙂 We Włoszech spędziliśmy 4 dni i 3 noce, stanowczo za mało aby wypocząć, intensywne zwiedzanie bardzo nas zmęczyło ale kto wie czy jeszcze kiedyś tam wrócimy. Widoki zapierały dech w piersi ale o tym w kolejnym wpisie 🙂 Z powrotem wyruszyliśmy w czwartek i to była najtrudniejsza trasa. Nadia tym razem nie była dla nas łaskawa, dużo skrzęciła no i te korki… W Monachium byliśmy wieczorem i aż odetchnęłam z ulgą że wróciliśmy właśnie tego dnia a nie tak jak planowaliśmy w piątek. Przez ten atak w Einkaufszentrum ruch w Monachium był sparaliżowany. Ludzie do domów wracali nocą :/ Kolejne dni przeznaczyliśmy na odpoczynek w parkach i nad pięknym jeziorem. Do domu wyruszyliśmy w nocy z poniedziałku na wtorek i tym razem dzieciaki przespali prawie całą drogę 🙂 Zrobiliśmy w sumie ponad 3000 kilometrów i jak się okazało stwierdziliśmy wraz z mężem, że nasze dzieci stworzone są do podróżowania samochodem 😉

Dziś tak jak wspominałam wyżej zostawiam Was ze sprawami organizacyjnymi i stylizacją (jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie podróżowania zostawcie je poniżej), a następnym razem konkretnie o danym mieście. Piszcie które najpierw chcecie zobaczyć? La Spezie wraz z Cinque Terre czy Monachium? 🙂

2a 3a 4a 5a 6a 7a9a 8a 10a 11a   12a 13a 14a

fot. Bartłomiej Chorąży

sukienka – SheIn

buty – DeeZee

Comments: 3

  1. SO says:

    A my jedziemy w Bieszczady 🙂

  2. SO says:

    Pięknie po prostu cudnie 🙂 tez mam taką małą podróżniczke która szybko się nudzi choć ostatnio nawet polubili jazdę samochodem wiec może w tym roku jak pojedziemy będzie dobrze 🙂 sukienka piękna widoki cudne super:) pozdrawiam

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.