Pierwszy dzień lata ;)

Witam,
dziś nie o modzie a o urodzie 🙂
Kochani zapewne większość z Was słyszała o czymś takim jak o Aerobicznej „6” Weidera. Otóż mam zamiar zmierzyć się, podobno z tym ciężkim przedsięwzięciem. Powód? WESELE 🙂
Co prawda na brzuch nie narzekam ale myśl o tym, że niebawem grozi mi zmiana w kuleczkę (praca siedząca-8 godz.) przeraża mnie 😉
Na moim blogu postaram się dodawać co jakiś czas zdjęcia z rezultatami, które przynoszą owe ćwiczenia. Zobaczymy czy faktycznie zdziała cuda.
A żeby było mi łatwiej, fajnie byłoby wiedzieć, że oprócz mnie ktoś także się z tym zmaga.
I tutaj proponuję Wam tą jakże fajnie zapowiadającą się zabawę 🙂
Dla chętnych i wytrwałych, którzy podejmą się tego zadania razem ze mną, przygotowałam bransoletki firmy TOMMY HILFIGER 🙂
Ale co tam TOMMY? Zostanie Wam pięknie urzeźbiony brzuszek i niesamowita satysfakcja :)))
Kto się piszę??? 🙂 Zostanie wyróżnionych aż 6 osób 🙂

Jeśli znajdzie się ktoś chętny będę potrzebywała zdjęcie brzuszka przed ćwiczeniami, w trakcie przy około 20 dniu i na końcu po 42 dniu a także krótką relacje, pare zdań na temat tego jak Wam poszło, czy było ciężko itp. 🙂
Jeśli ktoś będzie miał życzenie to zdjęcia opublikuje na swoim blogu, jeśli nie-zostaną u mnie, a ja na ich podstawie wybiorę zwycięzców 🙂

Chętnych proszę o wysyłanie zdjęć na: ewibarnie@gmail.com 

 

  Aerobiczna 6 Weidera

Jest to zestaw ćwiczeń mających wzmocnić mięśnie brzucha i wykształcić ich rzeźbę. Sześć aerobowych ćwiczeń fitness pomaga w krótkim czasie osiągnąć maksymalne rezultaty. A6W pomaga spalać zalegającą tkankę tłuszczową a także w widoczny sposób kształtować mięśnie. Program nadaje się dla osób, którym zależy na wyrzeźbieniu brzucha, lecz także dla tych, którzy chcą pozbyć się „oponki” i zbędnych kilogramów. Dzięki Aerobicznej 6 Weidera możemy uzyskać wygląd brzucha, o jakim od zawsze marzyliśmy. Profesjonalnie opracowany trening nastawiony jest na uzyskanie maksymalnych rezultatów w krótkim odstępie czasu. Wszystkim tym, którzy próbowali już różnych innych metod bez zadowalających rezultatów, polecamy wypróbowanie opisanego tutaj szczegółowo treningu. Stracić możemy jedynie, jakże przez nas niechciane, zalegające na brzuchu fałdki. Za to nasze zyski mogą być wprost nieocenione – piękna rzeźba brzucha, brak tłuszczyku i perfekcyjne umięśnienie.

Comments: 36

  1. Heh, chyba pozostane jednak wierna bieganiu ;D Ale efekty świetne, brzuszek masz jak malowany :)))

  2. jak kto woli, można hurtem wysłać a można teraz – tak jak kilka osób to zrobiło 🙂

  3. Anonimowy says:

    ja tez chce wziasc udzial i zaczne od dzisiaj ! 🙂 takze chcialam prosic o troche czasu i sierpliwosci 😀 a zdjecia wysylamy jednym mailem po skonczonej probie czy pierwsze wysylamy juz teraz?

  4. Anonimowy says:

    chętnie do Was dołączę, mam nadzieje że również dam rade 😉

  5. Anonimowy says:

    Można jeszcze dołączyć ? też próbowałam ale zawsze się poddawałam a w grupce będzie nam łatwiej:)

  6. moja siostra kiedyś zrobiła ten program, pamiętam że efekt był faktycznie wart wysiłku, ale kilka razy miała aż mdłości z wysiłku z wysiłku 🙂

  7. Piszę się! Potrzebuję motywacji i impulsu, żeby coś zacząć. Zaczynam od dziś:) Można się jeszcze zgłaszać?

    Buziaki:*

  8. M. says:

    Powodzenia i dużo wytrwałości!;)
    raz mi się udało dojść do końca, jakieś pół roku temu i to był tylko ten jedyny raz, ale efekt cały czas utrzymuje się;)

  9. a Czy zaprezentowałabyś na blogu swój pokój? Niebawem będę robić remont w swoim i szukam inspiracji 😛
    Też chce taki brzuch! <3
    Pozdrawiam

  10. ja niestety nie wtrwalam jak kiedys probowalam to robic.. ale chyba w 18 dniu widzialam efekty.. ale to gorne miesnie brzucha, a mi bardziej zalezy na dolnych… potrzebuje wiecej motywacji ;P ale Tobie zycze powodzenia ! trzymam kciuki i czekam na efekty

  11. O matkooo to jest mordęga zaczynałam jeszcze długo przed ciążą kiedy to mięśnie brzucha pracowały normalnie i wytrzymałam nie całe 3 tygodnie zakwasy i po każdej serii totalny odlot, ale życzę powodzenia komuś się musi udać!!!!!!!!!!!

  12. Anonimowy says:

    Niestety, 6-tka jest BARDZO obciążająca dla kęgosłupa, więc albo powinnaś znalezć inne ćwiczenia albo nim zaczniesz przez jakiś czas wzmacniać mięśnie grzbietu. Uraz kręgosłupa to w końcu nic przyjemnego.

  13. Również zaczęłam 'bawić' się 6. I mój leń ciągle ze mną walczy 😉 Ja juz zdecydowanie wolę basen!
    Trzymam jednak kciuki – za nas obie!

  14. Anonimowy says:

    To ja też zaczynam. Jeśli dotrwam wyślę zdjęcia 😉 powodzenia!

  15. chętnie bym się podjęła, ale mój chory kręgosłup wysiądzie, bo A6W mocno go obciąża 😉 chętnie popatrze na efekty, chociaż moim zdaniem Twojemu brzuchowi niczego nie brakuje ! 🙂

  16. ja zaczęłam, ale również nie doszłam do końca. Ćwiczenia same w sobie nie są ciężkie, gorzej z systematycznością 🙂

  17. Jakiś czas temu ćwiczyłam i efekty sa jak dla mnie powalajace, po kilku dniach widac było dość wyraźnie mięśnie 🙂
    Życzę wytrwałości ! 🙂

  18. BB says:

    Ja wytrwałam już 5 tygodni i zrezygnowałam bo nie było rezultatów 🙁 Ale życzę wytrwałości i sukcesów 🙂
    Wesele również mi się szykuje i może dzięki Twojemu postowi zacznę znowu biegać ;p
    Basia.

  19. BB says:

    Ja wytrwałam już 5 tygodni i zrezygnowałam bo nie było rezultatów 🙁 Ale życzę wytrwałości i sukcesów 🙂
    Wesele również mi się szykuje i może dzięki Twojemu postowi zacznę znowu biegać ;p
    Basia.

  20. też próbowałam i szło nieźle aż do masakrycznego bólu dolnej części pleców.. ałć 🙁

  21. Można można 🙂 ilość miejsc nieograniczona 😉

  22. tez probowalam ale poleglam…

    polecam cwiczenia na brzuch Tamilee Webb, tez fajne 😉

  23. kolega mi mówił ostatnio o 6W a tu trafiłam na tego posta!! no nic to chyba nie ucieknie przede mną i muszę też zacząć ćwiczyć! opis bardzo się przyda!

    Pozdrawiam
    http://www.mialook.pl

  24. Nastawienie jest najważniejsze, także owocnej pracy 🙂 Buziaki

  25. hmmm to ja się piszę :P, mimo wciąż toczącego się remontu w moim pokoju jakoś dam radę ;D!

  26. hehe, słyszałam że ciężko ją skończyć 🙂 mam jednak nadzieję, że się uda 😀

  27. Wytrwałości. Ja podchodziłam do niej tyle razy, że nawet nie wiem czy umiem do tylu liczyć ;). Ale trzymam kciuki mocno i może w końcu sama się zmobilizuje do intensywnej walki z 6ką 😉

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.